Dobry wieczór wszystkim. W dzień 29 marca, czyli piąty już wtorek trzeciego miesiąca 2022 roku, już po raz ostatni spoglądamy na wnętrze naszej Pawłowskiej Świątyni. W tej części naszej wycieczki historycznej dowiemy się bliżej o figurach czterech świętych znajdujących się na filarach w naszym kościele. Doprecyzowując w dzień dzisiejszy będziemy się w kolejnej już ostatniej części przyglądać naszej Świątyni parafialnej od 1824 roku.
Świątynia parafialna od 1824 roku część 10
W 1934 roku z pieniędzy zebranych na kolędzie kupiono drogę krzyżową – płaskorzeźby w owalnej, ozdobnej ramie. Jeszcze tego samego roku erygowano ją. Zakupiono kilka figur. W 1936 roku pojawiła się rzeźba św. Jana Vianneya – proboszcza z Ars, o wysokości 1,05m, oraz Pana Jezusa (1,80m) do grobu, który znajdował się we wnętrzu ołtarza św. Teresy. Rok później dokupiono figury św. Piotra i św. Pawła. Obie o wysokości 1m. Trzy niższe figury oraz czwarta św. Antoniego, którą kupiono jeszcze w 1932 roku, zostały umieszczone na czterech filarach podtrzymujących strop. Również zadbano o bardzo mocno zniszczoną płaskorzeźbę św. Anny Samotrzeciej, która należała do unikatów w Polsce. Została gruntownie zakonserwowana, polichromowana i otrzymała nową ramę. Z wizytacji dziekańskiej przeprowadzonej 7 maja 1937 roku pochodzi informacja, że kościół uzyskał przywilej ołtarzowy nr 9810/33. Został on wystawiony przez Biskupa pomocniczego Antoniego Laubitza 13 września 1933 roku. I tak powoli dobiega końca prezentacja kościoła na przestrzeni 121 lat. W czasie wojny, a dokładnie od 1941 roku kościół był nieczynny. Taka sytuacja dotyczyła nie tylko kościoła pawłowskiego. Z samego okręgu Warty okupanci usunęli ¾ księży, którzy przebywali na wygnaniu lub w obozach. Zjawisko to doprowadziło do zawieszenia działalności wielu parafii. Wielkie akcje usuwania duchownych zaczęto przeprowadzać w 1940 roku. Wtedy też aresztowano ks. Dziadzię i pierwszego powojennego proboszcza parafii pawłowskiej ks. dr S. Kowalskiego. Po masowych aresztowaniach pod koniec 1941 roku sytuacja jeszcze się pogorszyła. Aresztowano w tym czasie ks. Maksymiliana Scherwentke, proboszcza z Żydowa, który był administratorem także w Pawłowie. Zamknięte kościoły wykorzystywano jako muzea, sale koncertowe, a te, które przedstawiały mniejszą wartość, zamieniano na magazyny: zbożowe, sprzętu wojskowego, mebli, książek, dzieł sztuki itp. Pawłowski kościół został przeznaczony na magazyn zbożowy. Kościół został otwarty na początku lutego 1945 roku. Pierwsze nabożeństwo odprawił ks. kanonik Kłos z Czerniejewa. Ze sprawozdania sporządzonego po II wojnie światowej 20 listopada 1945 roku wynika, że majątek kościelny został praktycznie nie naruszony. Zaginęły zabrane przez Niemców dwa dzwony oraz monstrancja. Zniszczone zostały także organy, których rolę w pierwszych powojennych miesiącach przejęła harmonia. Parafianie wspominają również, że doprowadzenie kościoła do porządku, czyli oczyszczenie całego wnętrza z kurzu zajęło prawie dwa miesiące. Dzisiejszy wizerunek kościoła niewiele zmienił się od czasów przebudowy dokonanej przez ks. Dziadzię. Zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie prócz prac konserwatorskich oraz drobnych remontów nie dokonano większych zmian.
Poniżej zamieszczam zdjęcia figur Świętego Antoniego, Świętego Jana Marii Vianneya, Świętego Piotra oraz Świętego Pawła, które możemy podziwiać po dzień dzisiejszy w Parafii pw. Św. Marcina w Pawłowie.




Życzę wszystkim ciekawego wtorku.
Z Panem Bogiem
Ks. Proboszcz
Radosław Plewa