Dzień dobry wszystkim. Dzisiaj 23 listopada na kartach historii poznajemy człowieka, który pracując w parafii
z uwagi na swe zaangażowanie na różnych odcinkach pracy duszpasterskiej, zasługuje na jedno z najwyższych mian wśród proboszczów. Mamy tutaj na myśli bohatera cotygodniowych wymienianek rocznych i jednorazowych,
który rozpoczął starania o rozbudowę kościoła czyli Księdza Leona Raczkowskiego, który w latach 1919 – 1929
był proboszczem Parafii pw. Św. Marcina w Pawłowie.
Ksiądz Leon Raczkowski
Po opuszczeniu parafii przez ks. Marchlewskiego, chwilową jej administracją zajął się ks. dziekan Mierzejewski
z Niechanowa. Trwało to od 15 września do 15 grudnia 1913 r. Potem jej administratorem został
ks. Leon Raczkowski z Górki Klasztornej. Oficjalnie czynił to od 1 czerwca 1914 r., jednak już 26 marca 1914 donosił, że wszelkie długi kościelne i beneficjalne uregulował. Kilkakrotnie prosił o instytucję. Prośby sygnowane były datami: 27 czerwca 1914 r., 25 sierpnia 1914 r., 9 marca 1915 r., 31 sierpnia 1917 r., 15 listopada 1917 r.,
15 grudnia 1918 r. Za każdym razem ks. Raczkowski zwracał uwagę na niepokój parafian, którzy obawiali się,
że i on ma coś na sumieniu i dlatego tak długo nie jest proboszczem. Dopiero ostatnie podanie zostało rozpatrzone pozytywnie. Arcybiskup gnieźnieński i poznański ks. Edmund Dalbor dał swoją zgodę po tym jak władza rządowa nie wyraziła sprzeciwu. Uroczyste instytuowanie odbyło się 14 stycznia 1919 r. Jedną z przyczyn opóźnienia notyfikacji było to, że ks. Raczkowski nie chciał oddać Niemcom dzwonów w 1917 r. Parafianie, którzy pamiętają ks. Raczkowskiego, charakteryzują go jako zdecydowanego, pełnego energii człowieka, wielkiego patriotę dla którego nie było rzeczy niemożliwych. Był aktywnym działaczem w powiatowej i lokalnej Radzie Ludowej.
Dnia 24 listopada 1917 roku zorganizowano w różnych miejscowościach wiece, na których wybierano lokalne
Rady Ludowe. Więc taki odbył się m.in. w Czerniejewie, na którym przemawiali księża: Dembiński i Raczkowski.
Na nim wybrano go na członka Powiatowej Rady Ludowej. Prócz tego reprezentował powiat witkowski
na Sejmie Dzielnicowym jako poseł. Za szczególną zasługę trzeba mu uznać, że pomimo tak wielu obowiązków
nie zaniedbał parafii. Przebudował i rozbudował plebanię i budynki plebańskie, odnowił wnętrze kościoła i wystawił nowe czworaki dla trzech rodzin. Kierował parafią do 30 czerwca 1929r. Został przeniesiony do Ryszewka.
Często jednak odwiedzał parafię. W czasie okupacji ukrywał się w prywatnym domu w piwnicy. Tam też niespodziewanie zmarł w 1942 roku. Rodzina, która go ukrywała, obawiając się okupanta wyniosła ciało zmarłego
na ulicę i zgłosiła na policji, że jakiś przechodzień zasłabł i zmarł. Został potem pochowany na jednym z gnieźnieńskich cmentarzy. Niestety parafianie nie pamiętają kto go ukrywał, na jakim cmentarzu został pochowany, ani czy na grobie znalazło się prawdziwe nazwisko księdza.

Życzę wszystkim ciekawego wtorku.
Z Panem Bogiem
Ks. Proboszcz
Radosław Plewa