Dzień dobry wszystkim. Dzisiaj 5 października poznajemy duchownego, który przebywając na naszych terenach Wysoczyzny Gnieźnieńskiej zyskał sobie ogromną sympatię oraz dobrą opinię większości parafian.
Piszę to dzisiaj oczywiście o Księdzu Franciszku Szulczewskim, który w latach 1859 – 1863 był proboszczem Parafii pw. Św. Marcina w Pawłowie.
Ksiądz Franciszek Szulczewski
Był komendarzem w Żernikach, które musiał opuścić z powodu oskarżeń o niemoralne prowadzenie się.
W rezultacie znalazł się w Pawłowie. Swoje obowiązki miał przejąć 16 października 1858 roku. Z nieznanych powodów uczynił to dopiero w styczniu 1859. W ciągu czterech lat pobytu w Pawłowie zyskał sympatię, szacunek i zaufanie całej społeczności parafialnej. W liście, napisanym przez parafian do gnieźnieńskiego Konsystorza Generalnego, czytamy: „…obchodzi się z nami jak najlepszy ojciec. Jest dla nas pochodnią gorejącą – wzorem. Jako kapłan wzorowy we wszelkim względzie. Dałby Bóg podobnego, ale lepszego nie pragniemy. Na żadne nie zasługuje nagany”. Na końcu podpisy: Stanisław Michałowski – rządca, Śledziński – nauczyciel
z Nidomia i 21 nazwisk innych mieszkańców parafii. List ten, co wynika z ostatniego zdania, był obroną proboszcza Szulczewskiego przed karą. Nie wiemy jaką i za co. Tylko możemy się domyślić, że nie odniósł spodziewanego skutku, gdyż 24 marca 1863 roku ponownie Pawłowo nie ma swego pasterza. Jednak nie na długo.

Życzę wszystkim ciekawego wtorku.
Ks. Proboszcz
Radosław Plewa